Cunningham vs Hernandez

O pas i mistrzostwo świata IBF zmierzyli się Steve USS Cunningham – mistrz i Yoan Pablo Hernandeez z Kuby – pretendent (repr. Team Sauerland). Zwyciężył Hernandez niejednogłośnie na punkty 2:1  (57-56, 55-58, 54-59).

Kubańczyk atakował z rozwagą w pierwszej rundzie i zadał mocny lewy sierp na 30 sekund przed końcem rundy. USS upadł jak porażony i nie mógł wstać, sędzia wyliczył go i pozwolił dalej walczyć. W drugiej rundzie chodził po ringu lekko zamroczony, ale odżył w rundzie trzeciej i był coraz lepszy. Z kolei Hernandez zawodził, przeszedł do obrony i ciężko stękał przy oddawaniu każdego ciosa.

W rundzie 4 doszło do przypadkowego zderzenia głowami Hernandeza i Cunninghama. Steve rozciął głowę ponad lewą skronią Pablo i polała się krew. Kubańczyk opadał z sił. W kolejnej rundzie USS znowu wyszedł głową do przodu i rozciął łuk brwiowy nad prawym okiem Hernandeza. W szóstej rundzie Yoan ociekał krwią i tylko się bronił. Obaj czuli respekt do siebie, ale przeważał i rozkręcał się na dobre USS.

Yoan Pablo Hernandez - nowy mistrz świata IBF w wadze cruiser
Yoan Pablo Hernandez - nowy mistrz świata IBF w wadze cruiser

Podczas przerwy sędzia ringowy skonsultował się z lekarzem i zarządził przerwanie walki z racji dwóch kontuzji Hernandeza. Podliczono punkty i nowym mistrzem IBF w wadze cruiser został Hernandez.

Obaj zawodnicy walczyli o tytuł, zatem dawali z siebie, co najlepsze. Trudno powiedzieć, czy Hernandez opadł z sił w kolejnych rundach z powodu słabszej dyspozycji, czy też miały na jego postawę wpływ odniesione kontuzje. Nie jest łatwo walczyć z dwiema ranami i po dwóch poważnych faulach. Głowa jest bardzo ukrwiona i krew potrafi z niej lać się „całymi potokami”. Na niewiele się zdało zatykanie rany wazeliną przez sekundantów Hernandeza. Cunningham kilkakrotnie uderzał właśnie w to miejsce. Sędzia ringowy przerwał spotkanie i zrobił dobrze, choć zapewne odezwą się głosy, iż walka toczyła się w Niemczech, Kubańczyk reprezentował Sauerlanda, zatem sędzia był zbyt spolegliwy. Cunningham i tak miał dużo szczęścia w rundzie pierwszej, gdyż tak naprawdę walcząc w USA, sędzia nie liczyłby niemal 20 sekund, tylko poddałby go już w pierwszej rundzie – gdy USS był zupełnie zamroczony, a Hernandez nie dobił go.

Skomentuj...