życie to nie teatr

Wieczorem 16.06.2018 r. na Torwarze Andrzej Fonfara pokonał Ismaila Sillakha w umownej kategorii wagowej 87,5 kg. Już w pierwszej rundzie Ukrainiec był w opałach, bo rozpędzony Polak nie szczędził mu razów. W drugiej rundzie Ismail uderzył głową Andrzeja. Poszkodowany Fonfara miał rozciętą skórę nad lewą powieką i co rusz ocierał spływającą krew. Zdenerwowany zaatakował z furią i celnie trafiał. Sędzia liczył Sillakha. Fakt, iż walka była zakontraktowana na dziesięć rund, spowodował wyhamowanie i próbę oszczędzania energii przez obu pięściarzy. Gdy już się wydawało, że przeciwnik jest bez szans, w trzeciej rundzie Ismail odżył i role nieco się odwróciły. Świadomy kontuzji Fonfary  przypuszczał ataki na lewą skroń opadającego z sił Andrzeja. Widok opuchlizny “nakręcał” go do walki. Wciąż osłabiał Fonfarę lewymi prostymi i sierpami, korzystając z dziur w obronie. Czasami opuszczał ramiona i drwił z Andrzeja.

Sędzia musiał ratować Sillakha. (foto: polsatsport.pl)

Przełomowa okazała się szósta runda, kiedy to “Polski książę” powiększył przewagę licznymi ciosami, “zaganiając” i ustawiając przeciwnika pod linami. Tam też dokończył spustoszenia, atakując całą serią czystych i mniej celnych ciosów – nasadą i przedramieniem. Brak reakcji oszołomionego Sillakha spowodował, iż sędzia był zmuszony przerwać pojedynek.

Zagoniony do rogu po raz kolejny Sillakh nie miał szans. (foto: polsatsport.pl)

Przyszłość kariery Polaka jest w jego rękach. Do tej pory walczył w kategoriach wagowych super średniej i półciężkiej, zatem oscylował pomiędzy 69 a 81 kg wagi. Ze wzrostem 189 cm i zasięgiem ramion 196 cm miał potencjalnie duże szanse, aby zawalczyć o tytuły mistrzowskie. Obecnie planuje wejść w cykl przygotowań do występów w wadze cruiser. Mamy w niej kilku ważnych w świecie i w kraju byłych mistrzów: Masternaka, Włodarczyka, Głowackiego i dobijającego się do szczytów Cieślaka. Rywali zatem Fonfarze nie zabraknie. Jakie ma szanse na zwycięstwo z którymś z nich? Obecnie raczej marne, ale ciężką pracą można osiągnąć wiele.

Walka mogła się podobać zgromadzonym fanom boksu i Legii Warszawa. Odśpiewali Fonfarze hymn klubowy “Sen o Warszawie” na stojąco i podziękowali za widowisko. “Warsaw boxing night” zorganizowany przez Polsat zakończył się w ten sposób pełnym sukcesem.

 

Podziel się ze znajomymi
Share on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter
Share on LinkedIn
Linkedin
Share on Google+
Google+
Share on VK
VK

Dodaj komentarz

Najnowsze wpisy
REKLAMA




Archiwum

kocham język polski - strona główna