życie to nie teatr

Anthony Joshua z Watford w Hertfordshire (UK) mistrz świata w boksie federacji IBF, WBA i IBO pokonał jednogłośnie na punkty mistrza świata WBO Josepha Parkera z South Auckland (NZ) – mieszka w Las Vegas (USA). Zawiłości dotyczące pochodzenia obu pięściarzy mają o tyle znaczenie, że Joshua jest bożyszczem Anglików a Parker bohaterem narodowym Nowej Zelandii. Przed walką odśpiewano hymny Samoa i Nowej Zelandii, a zawodnikowi towarzyszyli Samoańczycy w strojach wojowników. To miało z pewnością zagrzewać Josepha do walki i publiczność do wsparcia. Chyba zadziałało też na AJ-a, bo Anglik był zbyt miły i nie zrobił Parkerowi krzywdy. Raczej dbał o swoje zdrowie, bowiem ma także ochotę na zdobycie ostatniego, najważniejszego dla boksera pasa organizacji WBC. Aby go dołączyć do kolekcji, musi teraz pokonać Deontay’a Wildera z Tuscaloosy w Alabamie (USA) – pierwszego w rankingu WBC. Czyste konto Antoniego – 20 wygranych w tym 20 przez KO powiększyło się do 21 zwycięstw, ostatnie, wczorajsze na punkty z Parkerem. Świadomość rekordów paraliżowała obu pięściarzy, Parker miał na koncie 24 zwycięstwa, 18 przez KO.

Anthony Joshua to mistrz olimpijski z 2012 r. w Londynie. Aktualnie posiadacz pasów federacji IBO, IBF, WBA i WBO. Czas na WBC? (foto: standard.co.uk)

To był pojedynek przewidywalny. Specjaliści od boksu wypowiadając się na temat szans Parkera w starciu z Joshuą, nie mieli wątpliwości. Nie dawali żadnych szans reprezentantowi Nowej Zelandii. A jednak mimo wszystko okazało się, że AJ nie był w stanie znokautować niższego od siebie rywala z mniejszym zasięgiem ramion. Przez 12 rund ogromny respekt uniemożliwiał frontalny atak obu zawodnikom. Żaden z nich nie parł do przodu, dążąc do definitywnej konfrontacji i bójki, czy też do nokautu rywala. Widzowie nie doczekali się spontanicznych krwawych ataków zakończonych “wyłączeniem prądu” oponentowi. No, raz, w szóstej rundzie AJ próbował atakować z furią, ale skończyło się poważną odpowiedzią Parkera i to w zasadzie cała historia pojedynku.

Joseph Parker z przyjacielską wizytą w Cardiff. Sędzia zwraca mu uwagę na nurkowanie głową w stronę rywala. Obaj zawodnicy poszli nie na całość, nie ryzykowali. (foto: standard.co.uk)

Co ciekawe dwukrotnie AJ otrzymał ciężkie ciosy w okolicy wątroby i widać było, że zasłania łokciem tę część ciała a nawet lekko spanikowany stoi bezwiednie na ringu. Parker tego nie zauważał i nie próbował nacierać z desperacją. Miał w kontrakcie zagwarantowane bodaj 7 z 24 milionów do podziału w zyskach, więc wolał się nie narażać. Kilkakrotnie oberwał lewymi sierpami, ale nie zrobiły na nim wielkiego wrażenia. Walka pokazała potencjalnemu kolejnemu rywalowi AJ-a, że potrafi on także cierpliwie punktować rywala. Niestety, Wilder dowiedział się też, że chyba najłatwiej będzie pokonać mistrza czterech organizacji, obijając mu wątrobę.

Dawid Price ma szklaną szczękę i było kwestią czasu, aż radar Aleksander Powietkina ją namierzy. (foto: standard.co.uk)

 

Świat fanów boksu czeka na walkę Joshui z Wilderem. Mówi się, iż pierwszym w kolejce o pas mistrza jest Aleksander Powietkin. Na tej samej gali pokonał przez nokaut Dawida Price’a, któremu jako jedynemu udało się znokautować Joshuę podczas sparingów bodaj przez walką z Kliczką. Możliwe zatem, że rzez cały rok będą trwały podchody i rozmowy w celu podbicia ceny za pojedynek AJ-a z D. Wilderem. To będzie walka na miarę tych legendarnych.

Pojedynek główny nie spełnił oczekiwań widzów i fanów boksu

Podziel się ze znajomymi
Share on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter
Share on LinkedIn
Linkedin
Share on Google+
Google+
Share on VK
VK

Dodaj komentarz

Najnowsze wpisy
REKLAMA




Archiwum

kocham język polski - strona główna