życie to nie teatr

Wakacje 2008 – kąpieliska otwarte i uczęszczane przez mieszkańców Kluczborka (powiatu) i okolic

W lecie koniecznie trzeba popływać i wygrzać się na słońcu

Jak co roku, kiedy słońce dokucza zbyt mocno, wybieramy się z rodziną na różne akweny. Uwagi i wnioski z tych wycieczek, czasami jednodniowych lub natarczywie, jak słońce wielodniowych wypełniają poniższe zestawienia artykułu. Z każdym z tych miejsc wiążą się jakieś wspomnienia, dlatego ciekawe byłoby, gdyby czytelnicy opisali swoje wrażenia i dołączyli je poniżej. Wakacje, urlopy, wkrótce się zakończą i pożegnamy ten temat na rok.

Żwirownia

Uwaga! Żwirownia jest już częścią większego tworzonego sztucznego akwenu. Jest “rozkopana”.

Żwirownia

Żwirownia w 2008 roku

 

Żwirownia - foto z 18.06.2011 r. - to będzie rozlewisko...

Żwirownia – foto z 18.06.2011 r. – to będzie rozlewisko…

Jest to kąpielisko w dziurze po wyrobisku żwiru (?), zatem dość głębokie, niezbadane i niebezpieczne. Ustne przekazy mówią o maszynach, ściślej o koparce zatopionej w tym akwenie, a także i o tym, że nie ma roku, aby na żwirowni ktoś się nie utopił, niekoniecznie podczas wakacji. Obowiązuje tam zakaz kąpania się, ale i tak w sezonie wylega na plaże całe mrowie ludzi, dorosłych i dzieci. Kąpielisko to jest oddalone od miasta zaledwie 2-3 km, idąc lasem w stronę Chocianowic. Drogą można dojechać na żwirownię skręcając z ul. M. Skłodowskiej- Curie, za szpitalem w lewo- około 3-4 km asfaltem.

Zalety: za darmo, można wejść o każdej porze łagodne zejście do wody ważne dla dzieci, także ważny piasek do zabaw dla dzieci, przestrzeń wodna, brak ograniczeń w pływaniu i używaniu sprzętów wodnych, możliwość grillowania, parkingi.

Wady: zakaz kąpieli, więc brak ratownika i niebezpiecznie, nieznana czystość wody, można także wejść z psem i kąpać się razem z nim lub innymi psami przyprowadzonymi przez miłośników psów, czego doświadczałem, choć psa nie mam; kamienie ustawiane do skakania z nich i nurkowania w różnych miejscach pod wodą, więc niewidoczne dla rozpędzających się do skoku do wody dzieci i dorosłych – bardzo niebezpieczne dla życia, brak zaplecza sanitarnego, pijaństwo nastolatków, mycie psów i aut, mały parking, brak nadzoru policji i służb komunalnych (rzadko kiedy opróżniane śmieci z pojemników).

Żwirownia jest zarybiana przez Polski Związek Wędkarstwa. Dlatego można tam zobaczyć wędkarzy. Kąpiący się na żwirowni mieszkańcy Kluczborka pocieszają się odnośnie stanu czystości wody. Wielu twierdzi, że skoro w wodzie są ryby i ponoć raki, to woda musi być czysta! Trzeba w to wierzyć, jeśli wraca się z pracy po godzinie 17.00 i chętnie wykąpałoby się w nagrzanej słońcem wodzie.

Gospodarz: Gmina Kluczbork

Basen w Bąkowie

Bąków

Filip w basenie w Bąkowie

To cały kompleks rekreacyjny. W skład kąpieliska wchodzi dość spory i głęboki basen, płytki brodzik dla dzieci, rozległy staw wodny otoczony lasem i wygodnym dla spacerowiczy nabrzeżem, boisko do siatkówki, koszykówki, zaplecze budynków z łazienkami i ubikacjami, kawiarenka – sklep, parking. Dojazd z Kluczborka w stronę Olesna (na Lubliniec, Częstochowę) w odległości 5-6 km.

Zalety: profesjonalny basen z ratownikami i zapleczem sanitarnym, gwarancje czystości wody, możliwość wypoczynku wokół stawu, wypożyczenia rowerów wodnych, korzystania z boisk, miejsc parkingowych, możliwość grillowania, a także zaopatrzenia się w sklepie w artykuły żywnościowe, słodycze, napoje, wzorcowo utrzymana roślinności, plac zabaw dla dzieci.

Wady: oddalenie od miasta, za głęboki poziom wody dla dzieci w basenie, za płytki w brodziku, wysoka cena biletu dla chcących codziennie odwiedzać basen w gronie rodzinnym, przydałyby się karnety wakacyjne dla dzieci (zarobek dla basenu niezależny od pogody).

Gospodarz: OSiR

Basen w Wołczynie

Wołczyn

Wejście nie jest zachęcające, ale basen jest super!

Do Wołczyna jeździmy w kierunku na Wrocław drogą nr 42 (także pociągiem i PKS). Basen kąpielowy w Wołczynie jest ofertą profesjonalną – około 13 km od Kluczborka. Zapewniona jest tam opieka ratowników, możliwość wypożyczania leżaków, zakupu napojów i słodyczy. Basen mniejszy niż w Bąkowie, ale jego zaletą jest dostosowana do dzieci najmniejsza głębokość w basenie, bodaj 120 cm – najgłębsza to 2 m, a także brodzik zrobiony z fontanny dla całkiem małych dzieci, „raczkujących” wręcz. Możemy liczyć na czystą i zmienianą regularnie wodę. W słoneczne weekendy na basenie jest tłoczno, na co dzień frekwencja umiarkowana.

To dobre miejsce na wypoczynek wśród zieleni, zapachu roślin i drzew owocowy dochodzący z ogródków działkowych, a także piękne widoki na pola uprawne pełne zboża. Skromne i przytulne miejsce.

Zalety: profesjonalny ośrodek kąpielowy, poziom higieny i dbałość o zieleń na dobrym poziomie, boisko do siatkówki, miła atmosfera, uśmiechnięci i życzliwi ludzie.

Wady: daleko od Kluczborka.

Gospodarz: Gmina Wołczyn

Stare Olesno

Stare Olesno

Stare Olesno i niedzielne tłumy – pełny komfort

Do Starego Olesna jedziemy drogą nr 11 (lub pociągiem) i mówimy o odległości około 15 km. Jest tam ośrodek kąpielowy położony nad stawem wielkości kluczborskiej żwirowni. Jest to niegłęboki akwen, do 2 m głębokości, na którym można popływać wynajętymi rowerami wodnymi i kajakami, a także wszystkim, co przyniesiemy ze sobą np. pontonem czy materacem. Jest stały nadzór ratowników i warunki sanitarne.

Wielki budynek stojący niemal u wejścia to restauracja, w której można zjeść dania obiadowe i barowe, a także zakupić napoje i słodycze. Atrakcją akwenu jest stojący na wyspie i dostępny do oglądania z bliska wysłużony samolot pasażerski. Dodatkowo znajduje się tutaj pole namiotowe, zadbane plaże z łagodnymi zejściami do wody i piaskiem tak potrzebnym do zabawy dzieciom. Poza tym jest tam plac zabaw z huśtawkami dla dzieci, specjalne miejsca do rodzinnego grillowania, a także możliwość łowienia ryb i późniejszego ich smażenia. Stare Olesno to profesjonalnie zagospodarowane i utrzymywane miejsce wypoczynkowe. Ceny biletów są droższe o złotówkę niż w Bąkowie. Rozległe miejsca parkingowe mogą przyjąć dość potężną liczbę aut.

Zalety: pięknie w środku lasu, znudzeni kąpielami i słońcem mogą zbierać jagody w lipcu lub grzyby w sierpniu, szerokie plaże i łagodne zejścia do wody, warunki sanitarne, boisko do siatkówki, mini golf, restauracja i atmosfera.

Wady: odległość, tumany kurzu unoszące się spod kół samochodów na przestrzennym parkingu, ceny biletów odstraszają chętnych do codziennego odwiedzania akwenu.

Gospodarz: ANPOL

Turawa

Turawa

Turawa – świetny wypoczynek na jachcie

Aby dojechać do jezior turawskich z Kluczborka, jedziemy drogą na Opole (45), najkrócej: w Bierdzanach w lewo na Ozimek i na najbliższym rozwidleniu dróg skręcić w prawo, zjeżdżając z drogi nr 463- to powinno zająć około 40 minut, a odległość do przejechania to około 33 km. Można też jechać dalej, za Jełową skręcając do Osowca. Z kolei tam należy skręcić na Trzęsinę i dobrnąć do Turawy. Trafimy do Turawy i Dużego Jeziora (20 km\2 powierzchni, 108 mln m\3 wody i miejscami 13 m głębokości!) z ośrodkami wczasowymi, polem namiotowym i parkingami, a także z handlową promenadą, gdzie stoją sklepiki, kioski z piwem i fast foodami, są też wypożyczalnie kajaków, jachtów i skuterów wodnych.

Gdy odbijemy w Turawie na Kotórz Wielki w kierunku na Niwki, ale drogę do Niwek zostawiamy po prawej stronie (jadąc od Opola) i jedziemy na Szczedrzyk, dojedziemy do jezior: Średniego, a dalej do Małego – są to części Jeziora Turawskiego. Pełno tam ośrodków wczasowych i pól namiotowych.

Można jeszcze przed Jełową skręcić w głuchy las i b. słabą, wąską drogą dotrzeć do Jeziora Srebrnego (nazywanego też Zielonym lub Szmaragdowym) – pobierają tam opłatę za leśny parking 5 zł./auto.

Zalety: czysta woda na Srebrnym, Średnim i Małym, gorzej na Dużym, często plaża zamykana jest tam z powodu zanieczyszczeń, więc przed wyjazdem należy to sprawdzić; w każdym miejscu dokoła Jezior Turawskich można znaleźć miejsca kampingowe i namiotowe, są też domy wczasowe i miejscami profesjonalna baza sanitarna. Jeśli się ma patent żeglarski, można korzystać z uroków żeglowania i pływać na jeziorze Średnim czy Dużym, darmowa kąpiel i plaża, łagodne zejścia, piasek dla dzieci do zabawy. Wielkie przestrzenie, wspaniała przyroda, świeże powietrze, możliwość urządzania pikników rodzinnych z grillem i wiele innych zalet.

Wady: odległość, brak znaków drogowych, za każdym razem jadąc do Turawy można trafić w inne miejsca; już niemal wszędzie płatne miejsca parkingowe, brak bazy sanitarnej.

Gospodarz: Gmina Turawa

18.08.2008

Podziel się ze znajomymi
Share on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter
Share on LinkedIn
Linkedin
Share on Google+
Google+
Share on VK
VK

Dodaj komentarz

Najnowsze wpisy
REKLAMA




Archiwum

kocham język polski - strona główna