Śniadanie do łóżka

Tekstem w oczy to dział zajmujący się analizą i interpretacją tekstów piosenek z czołówek list przebojów. Każdy tekst to przesłanie lub komunikat językowy nastawiony na realizację konkretnego celu. Ideałem tekstu jest przesłanie zrozumiałe dla wszystkich i jednoznaczne.

Jeśli możliwości interpretacyjnych jest za dużo, tekst jest słaby – chaotyczny. Zastosowano subiektywną skalę ocen 1 (bełkot) -10 (arcydzieło) punktów za słowa i muzykę w jednym.

Śniadanie do łóżka – Andrzej Piaseczny

W otwarte okno wskoczę nad ranem
Tuż obok się położę nim wstaniesz
Duszy stałość skradnę całą
Ty dostaniesz do łóżka podane

Nowe życie na śniadanie
Pozwól że Cię nim nakarmię
Szczęściem nie bój się nakruszyć
Wypełnijmy nim poduszki

W otwarte okno wpuszczę promienie
Niech wreszcie nas do końca ogrzeją
Wśród owoców otwórz oczy
Już się śmiejesz dostaniesz ode mnie

Nowe życie na śniadanie
Pozwól że Cię nim nakarmię
Szczęściem nie bój się nakruszyć
Wypełnijmy nim poduszki

Nowe życie na śniadanie
Pozwól że Cię nim nakarmię
Szczęściem nie bój się nakruszyć
Wypełnijmy nim poduszki

Na śniadanie wprost do łóżka…

Wariant I – naiwny i kosmiczny, lajtowy, w który nikt nie uwierzy

To piosenka o miłości. Bohaterem jest chłopak, który odwiedza ukochaną dziewczynę w jej domu. Wskakuje do niej przez otwarte okno w tajemnicy przed światem. Kładzie się obok niej, aby skraść dziewczynie „duszy stałość” – bełkot, czyli metafora z kosmosu – być może chodzi o jej decyzje, których nie była w stanie podjąć wcześniej, np.: jaką piżamę założyć dla niego, lubi kiełbasę czy woli parówki, „Dzień dobry TVN” albo „Kawa czy herbata” mają razem oglądać? – lub tym podobne kwestie.

refren to prawdziwa porażka:

Przynosi jej nowe życie na śniadanie – można to skojarzyć z aktem miłosnym, współżyciem partnerskim (para zakochanych). „Nakarmić nowym życiem” – to bełkot, czyli metafora z kosmosu. Pojawianie się nowego życia jest w poezji zjawiskiem wyjścia ze stanu zapaści, tragedii życiowej czy nieszczęścia, a także narodzinami potomka itp. Nie można nim nikogo nakarmić, a już najmniej nim nakruszyć. „Szczęściem nie bój się nakruszyć” to metafora oznaczająca, aby dziewczyna (lub partner) przyjmowali szczęście w całości, uwierzyli w nie, nie bali się go, nie bali się też rozdawać je innym. „Wypełnijmy nim poduszki” – to kolejna tak odległa metafora, że można szukać jej znaczeń w kosmosie.

W drugiej strofie on otwiera okno, aby wpuścić promienie słoneczne. Razem będą ogrzewać się nimi, aż ona otworzy oczy wśród owoców – jakich, nie wiadomo, może to aluzja pościeli w owoce… – naciągane to wszystko.

Wariant II – erotyczny

To piosenka erotyczna. Ona niezdecydowana wcześniej w końcu ulega jego walorom, gdy przychodzi do jej domu i kładzie się przy niej, a potem kochają się, uprawiają seks. „Nowe życie” – w sensie inne od tego, które prowadziła do tej pory, bo teraz (po orgazmie) już na pewno wie, że życie jest piękne, gdy nareszcie mogli pokazać sobie wszystko i przeżyć ekstazę. „Nakarmić szczęściem” – oznacza tutaj zaspokojenie seksualne partnerów, kochanków. Bali się tego dnia i tych decyzji, ale teraz zaczną nowe życie. Promienie słoneczne, drzwi, ogród, ona otwiera oczy, jakby wszystko było tylko snem, lecz wtedy znowu łączą się i kochają. To nie był sen, to jawa, w której są szczęśliwi i… kolejny orgazm… A potem jeszcze kilka razy „nowe życie”, czyli inicjacja erotyczna z incepcją (początkiem nowego życia).

Śniadanie do łóżka...
...a potem pieluszka!

PODSUMOWANIE

Tekst zawiera jedną lub dwie doskonałe metafory, reszta jest do bani, szczególnie fraza „nowe życie na śniadanie” – które łatwo można pomylić z piosenką świąteczną (jajka – symbol nowego życia), bardziej wielkanocną niż bożonarodzeniową – niestety, stacje radiowe zamęczały nią słuchaczy w grudniu. Pomijam fakt, że jest to piosenka napisana do filmu i ktoś może bronić jej jako uzasadnienia akcji, głównego wątku obrazu filmowego. Słuchacz nie musi tego wiedzieć. Od profesjonalnego Andrzeja Piasecznego wymagałbym, aby takie gnioty odrzucał. Za to linia melodyczna, podobnie aranżacja są dobre i łatwe do zapamiętania, co nieczęsto się zdarza. 5 za muzykę…

RALF

PS. Jeśli nie podoba Ci się moja interpretacja, podaj swoją. Jednozdaniowe komentarze będą odrzucane, a adresy IP „komentatorów” banowane.

Jeden komentarz

  1. Luuudzie kochani, ten utwór jest tak żałosny, że aż głowa boli!! Ile razy go słyszę gdziekolwiek, coraz bardziej utwierdzam się w nienawiści do polskich artystów…
    @RALF: Twoja interpretacja jest świetna! Popieram w 100% 😉

Skomentuj...